Radiem po Polsce

Jadąc przez Polskę lubię słuchać lokalnych rozgłośni. Ta lokalność, bez oglądania się na grupy focusowe, wyniki słuchalności, jest dla mnie wystarczającą zachętą do płacenia abonamentu.

Mieszkając w Warszawie raczej nie docierają do nas wydarzenia z innych regionów. Zbrodnie i kurioza, latem garść wieści z nad morza, zimą z gór. Jakiś news o warunkach na drogach i tyle. A ja lubię, wieczorem na Grochowie, włączyć sobie radio Gdańsk. Słuchać rozgłośni, która na mnie nie krzyczy, nie gra największych przebojów. Problemy o których tam mówią bliższe są ludziom, informacje są informacjami.



Mazowieckie Radio dla Ciebie gra u mnie w pracy. Playlista RDC to pasmo nostalgicznych zaskoczeń, prócz złotych przebojów dostajemy zapomniane hity ze stron b. Nie ma rotacji co trzy godziny wrzucającej ten sam utwór. To miłe gdy nikt się nie narzuca, nie zmusza do dzwonienia, wysyłania smsów. Nawet w tej warszawskiej rozgłośni słychać lokalny kompleks, który tym tęskniącym za starym radiem, wydaje się wybawieniem od jazgotu eteru.

Obudzić się rano i usłyszeć prognozę pogody dla rybaków, komunikat o warunkach na bieszczadzkich szlakach. To działa na wyobraźnie. Informacje o korkach na nieznanych ulicach, świetne piosenki wynajdywane przez lokalnych dyrektorów muzycznych.

W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się że mamy w Polsce coś takiego jak Radom, przez jakiś czas żyliśmy tragiczną historią z Wałbrzycha. Biała Podlaska kojarzy nam się jedynie z pasztetem, Toruń z Kopernikiem. Ostatnio radio Olsztyn omiotło mnie romantyzmem zamarźniętych jezior.

Wstyd się przyznać, ale na początku grudnia pojechałem do Lublina. Wstyd bo pierwszy raz, wróciłem zachwycony. Żadna to myśl objawiona że gonimy za cudami świata nie wiedząc co mamy pod nosem. Przez lata, jeżdżąc pociągami, mijałem wiele miejsc które chciałbym odwiedzić. Teraz, kiedy mam samochód mogę się zatrzymać, pospacerować, zjeść obiad. A po drodze słuchać lokalnego radia. I po powrocie do domu, wracając do tych wszystkich miejsc choćby przez informacje o korkach na ulicach po których jakiś czas temu chodziliśmy. Tak jak w dzieciństwie kiedy czytając Pana Samochodzika chcieliśmy pojechać do Malborka czy nad Jeziorak.

Zachęcam Państwa do słuchania lokalnych rozgłośni bo Polska to coś więcej niż mapka z prognozą pogody.
Trwa ładowanie komentarzy...